,

Pogięte bajki

Availability:

Brak w magazynie


Pinokio napada na bank. W wiosce Smerfów narasta konflikt związany z wyścigiem o rękę Smerfetki, kryzys gospodarczy zmusza ekipę krasnoludków do pracy na kontrakcie w Kolumbii, a między Bolkiem i Lolkiem dochodzi do rękoczynów.

  • Autor: Marcin Pełka
  • Wydawca: Novae Res
  • Rok wydania: 2018, oprawa: broszurowa
  • Strony: 222, Format: 12,1×19,5 cm
  • Produkt na zamówienie. Wysyłka do 7 dni roboczych.

£9.99

Brak w magazynie

Pogięte bajki

Marcin Pełka

Pinokio napada na bank. W wiosce Smerfów narasta konflikt związany z wyścigiem o rękę Smerfetki, kryzys gospodarczy zmusza ekipę krasnoludków do pracy na kontrakcie w Kolumbii, a między Bolkiem i Lolkiem dochodzi do rękoczynów…
W tym zbiorze bajek tylko dla dorosłych wszystko jest możliwe! Poznajcie nowe, zaskakujące i szalone przygody bohaterów opowieści, które z pewnością pamiętacie z dzieciństwa tym razem w wersji pełnej czarnego humoru, ironii i groteski. Może się okazać, że seks, używki i poważne dylematy egzystencjalne dotyczą wszystkich, z Czerwonym Kapturkiem i krasnoludkami włącznie.
Dzięki lekturze dowiecie się między innymi:
Skąd się wzięło powiedzenie “Stoliczku, nakryj się”?
Jak złota rybka w rzeczywistości spełniała życzenia rybaków?
Czy Królewna Śnieżka była tylko jedna?
Kim była i skąd się wzięła Mała Syrenka?
Jak wyglądała ostatnia podróż lokomotywy opisanej w wierszu Juliana Tuwima?
Pod ścianę! rozkazał, wymachując trzymanym w ręku rewolwerem. () Bo wpakuję kulkę w łeb! () Ostrzegam, że strzelam bardzo celnie.
Ledwo to oznajmił, wydłużył mu się nos. Spojrzał zezem na jego czubek i wrzasnął:
Ja nie kłamię!
Kinol podwoił długość. () Zawadził nim o stojący pośrodku niewielkiego holu reklamowy stand. Rozległ się suchy trzask. Część pajacowego narządu powonienia zgięła się najpierw pod kątem prostym, a następnie zadyndała na pojedynczej, cienkiej drzazdze. Pinokio wpadł w panikę.
Kurwa! krzyknął. Pierdolę ten napad! Zabierzcie mnie do najbliższej stolarni! I to takiej z wysokoobrotową frezarką! W końcu płacę co miesiąc na ubezpieczenie zdrowotne! Żądam stolarza specjalisty!