,

Bydgoski firtel, czyli kultura międzywojnia

Availability:

Na stanie


Uwielbiamy twierdzi, że w naszym mieście (miasteczku, dzielnicy, województwie – dopasuje do swojej sytuacji) nic szczególnego się nie dzieje.

  • Autor: Małgorzata Grosman
  • Wydawca: Małgorzata Grosman
  • Rok wydania: 2023, oprawa: twarda
  • Strony: 110, Format: 228×230 mm
  • Produkt na zamówienie. Wysyłka do 7 dni roboczych.

£16.99

Na stanie

Bydgoski firtel, czyli kultura międzywojnia

Małgorzata Grosman

Uwielbiamy twierdzi, że w naszym mieście (miasteczku, dzielnicy, województwie – dopasuje do swojej sytuacji) nic szczególnego się nie dzieje. Że tutejsze życie kulturalne to nuda, beznadzieja. Dno – po prostu. Narzekamy na tę lichotę z zapałem, wzdychając do miast większych, atrakcyjniejszych, pełnych ciekawych ofert. Z długą i ciekawą historią i nowoczesnych jednocześnie. Takich, w których żylibyśmy pełną piersią. Ale, niestety… Mieszkamy tu, gdzie mieszkamy, więc siedzimy na kanapie. Bydgoszcz nie jest wyjątkiem. Oj, nie. Można nawet zawyrokować, że taką postawę bydgoszczanie mają często w genach. Bo tacy byli ich dziadkowie i pradziadkowie, którzy mówili o "artystycznej pustyni" i też narzekali. Prawda jest jedna inna. W międzywojennej Bydgoszczy był teatr, były kina oblegane przez bydgoszczan i rozmaite sale, w których wysłuchać można było koncertów, wykładów o sztuce czy spektakli muzycznych. Były biblioteki i czytelnie. Żyli tu muzycy, malarze, rzeźbiarze, pisarze, aktorzy… Działały chóry, nawet szkoła aktorska. Był też plan, by Bydgoszcz stała się Hollywood nad Brdą. Prywatnie lub zawodowo związane były z miastem takie gwiazdy międzywojnia, jak Pola Negri, Ola Obarska, Helena Grossówna, tu tworzyli Wanda Siemaszkowa czy Adam Grzymała-Siedlecki. Tu działała największa fabryka fortepianów i pianin Bruno Sommerfelda… I o tym właśnie jest "Bydgoski firtel, czyli kultura międzywojnia".

Based on 0 reviews

0.0 overall
0
0
0
0
0

Be the first to review “Bydgoski firtel, czyli kultura międzywojnia”

There are no reviews yet.