Kobra
Katarzyna Wasilkowska, Katarzyna Kołodziej
Po wypadku rodzina Tomka musi na nowo wskoczyć na tory codzienności – Kiedy wydawało mu się, że chłopiec już przyzwyczaił się do nowej sytuacji, okazuje się, że los niesie dla niego kolejną niespodziankę. Wyjeżdża na mazowiecką wieś do babci, o której do tej pory nie miał pojęcia, i tam, daleko od domu, bez wsparcia najlepszych kolegów, poznaje tajemnicę swojej rodziny i mierzy się z własnym strachem.
Mocne przygody, bezimienne groby, sekrety i zabawne odkrycia, nowi znajomi i jeden (albo nawet dwóch) tajemniczych mścicieli. Oraz łoś.
fragm.:
"- Mówiłaś o jakimś potworze przy obiedzie – przypomniał sobie.
– No tak, o Kobrze – przytaknęła Lina i przestała wymachiwać nogami. – Tu ostatnio ciągle coś złego się działo, napadali ludzi, albo jeździli jak wariaci, albo kradli…
– Kto?
– Nie wiadomo. Różni – Linka z przejęciem ściszyła głos i zmrużyła swoje zezowate oczy. – A ludzie się bali, policja nic nie pomagała, aż się pojawił taki jeden i robi porządek, albo pomaga jak trzeba. Jak jakiś Superman, serio.
– Superman? – Tomaszek otworzył szeroko oczy.
– Mhm – pokiwała głową poważnie. – Tylko nie wiadomo jak wygląda. Słuchaj, bo każdy mówi co innego – Linka okręciła się na pupie, sadowiąc naprzeciw Tomaszka ze skrzyżowanymi nogami i zaczęła wyliczać. – Że jest ogromny, że nieduży, że to diabeł, że to anioł, że to UFO, albo potwór. Przyjeżdża czymś świecącym, grzmi, puszcza dym i wymachuje batem. I jeszcze o oczach gadają, że ma jak talerze, albo jak żarówki.
Tomaszek zadrżał i odruchowo rozejrzał po szumiących zaroślach wokół młyna. Może się mylił, może tu wcale nie jest tak nudno jak się wydawało."
Nowe przygody bohaterów książki Jowanka i gang spod gilotyny.










There are no reviews yet.