,

Lorneta z meduzą

Availability:

Na stanie


Polacy nie jedzą. Polacy ,,zakanszają” – mówi Jerzy Krzywik Kaźmierczyk i zabiera nas w barwną podróż po dawnych łódzkich lokalach, serwujących wymyślne potrawy i zaspokajających przemożną chęć sfrustrowanego czy szczęśliwego Polaka do picia i ,,zakanszania” właśnie.

  • Autor: Jerzy Krzywik Kaźmierczyk
  • Wydawca: Księży Młyn Dom Wydawniczy
  • Rok wydania: 2014, oprawa: broszurowa
  • Strony: 216, Format: 14,5×20,5 cm
  • Produkt na zamówienie. Wysyłka do 7 dni roboczych.

£8.99

Na stanie

Lorneta z meduzą

Jerzy Krzywik Kaźmierczyk

Polacy nie jedzą. Polacy ,,zakanszają” – mówi Jerzy Krzywik Kaźmierczyk i zabiera nas w barwną podróż po dawnych łódzkich lokalach, serwujących wymyślne potrawy i zaspokajających przemożną chęć sfrustrowanego czy szczęśliwego Polaka do picia i ,,zakanszania” właśnie. Autor, który na własnym podniebieniu doświadczył działania zakładów zbiorowego żywienia, jak nazywano wówczas lokale gastronomiczne, wspomina gospody, restauracje, bary – te popularne i te mniej znane. Gdzie szukać śladów dziada, pradziada, który zerwał się z babcinej smyczy? Może w ,,Café Mocca” pije kawę w towarzystwie znanych artystów, w ,,Turystycznej” delektuje się plackami ziemniaczanymi i kieliszkiem wódeczki, w ,,Delfinie” prowadzi dysputy przy łososiu królewskim, turbocie i kergulenie czy w ,,Słoniu” popija brizol z pieczarkami stoma gramami wódki i podziwia… malarskie próby Władysława Strzemińskiego. A być może uczestniczy w balu mlecznym w ,,Klubie Dziennikarza”, podczas którego łodzianie przypadkowo odkryli… malibu, topi smutki w bufecie na Dworcu Fabrycznym, mknie ,,czarną drogą”, wyjątkowo cenioną ,,w męskim świecie obowiązku nieustającego sprawdzania swoich sił witalnych”, czy jest na szlaku spragnionych i zmęczonych, który wytyczały kolejne szynkwasy na ulicy Kilińskiego.Przeliczy się jednak ten, kto liczy na podróż sentymentalną. Lorneta z meduzą to opowieść pieprzna, zakrapiana licznymi anegdotami, przyprawiającymi o lekki zawrót głowy. Intrygująca tytułem, prowokująca do wędrówek rozkołysanym krokiem… Jej lekturę ubarwią Wam rysunki znanego łódzkiego rysownika – Dariusza Romanowicza, a na końcowych stronach książki znajdziecie fotografie ponad dwudziestu punktów na ówczesnej gastronomicznej mapie Łodzi.